"Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać."
Jan Paweł II
Dzisiaj jest: sobota, 16 października 2021 r.
Imieniny: Ambrożego, Florentyny, Gawła

RÓŻANIEC

1 październik 2020
Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w HajnówceWszystko co chciałbyś wiedzieć o różańcu.

Czym jest różaniec?

Różaniec łacińskie rosarium - to nazwa katolickiej modlitwy kultywowanej od czasów średniowiecza. Jest to modlitwa o ewangelijnym rodowodzie. Chociaż nie ma o niej wprost wzmianki w Piśmie Świętym to większość jej słów stanowią cytaty z pierwszego rozdziału Ewangelii według Świętego Łukasza (Łk 1,28 i 45).

Pozdrowienie anielskie rozpoczynające się od słów „Zdrowaś Maryjo…” to najczęściej powtarzana modlitwa w różańcu. Złożyły się na nią słowa archanioła Gabriela skierowane do Matki Bożej oraz słowa powiedziane do Niej przez Św. Elżbietę. Wartość różańca oparta jest na wielu objawieniach maryjnych, których prawdziwość potwierdził Kościół katolicki.

Symbolika różańca

Kwiaty przez wieki wyrażały i symbolizowały uczucia ludzi. Często ofiarowywano piękne kwiaty ukochanym osobom. Modlitwy traktowane były jako duchowe kwiaty. Dlatego każde odmówione „Zdrowaś Maryjo…” podczas różańca porównywano z ofiarowaniem Matce Bożej jednej róży. Stąd modlitwę złożoną z wielu „Zdrowaś Maryjo…” nazwano wieńcem z róż, czyli różańcem. Różaniec odmawia się na koronce.

Krótka historia różańca

Od wieków chrześcijanie próbowali odpowiedzieć na wezwanie św. Pawła Apostoła do nieustannej modlitwy. Jednym ze sposobów było powtarzanie różnych modlitw. Pierwszą i najstarszą modlitwą chrześcijan jest Modlitwa Pańska czyli „Ojcze nasz…”, której nauczył nas sam Pan Jezus. Chrześcijanie odczuwali także potrzebę proszenia o wstawiennictwo Najświętszą Maryję Pannę. Dlatego w XII wieku utrwalił się w Kościele zwyczaj odmawiania Pozdrowienia anielskiego, czyli słów którymi archanioł Gabriel przywitał Maryję podczas Zwiastowania dobrej nowiny o narodzinach Chrystusa. Z czasem dodano do tych słów także te wypowiedziane przez świętą Elżbietę w czasie nawiedzenia. Na przełomie XV i XVI wieku dołączono prośbę: „Święta Maryjo, Matko Boża...”, a później dołączano także rozważanie tajemnic z życia Jezusa i Maryi.

Za propagatora Różańca świętego uważa się św. Dominika, któremu objawiła się Matka Najświętsza i przykazała rozpowszechnianie tej modlitwy. Nie był to jednak jeszcze różaniec w dzisiejszej formie. Różaniec stał się dla św. Dominika skuteczną bronią w walce z herezją albingensów. Ostateczny kształt modlitwy różańcowej ustalił się w XV dzięki dominikaninowi Alamusowi a la Roche. On ustalił liczbę 150 „Zdrowaś Maryjo…” na wzór 150 psalmów, które podzielił na dziesiątki poprzeplatane modlitwą „Ojcze nasz….”. Dla rozpowszechniania tej modlitwy założył pierwsze bractwo różańcowe. Dominikanie ustalili ilość rozważanych tajemnic na 15, dzieląc je na 3 części: radosną, bolesną i chwalebną. W XVI w. różaniec poprzedzono wyznaniem wiary, a po każdej dziesiątce dodano „Chwała Ojcu…”. Po wyznaniu wiary dodano „Ojcze nasz…” oraz 3 razy „Zdrowaś Maryjo…” na uproszenie cnót Boskich: wiary, nadziei i miłości. Dzięki zakonowi dominikańskiemu modlitwa różańcowa stała się znana w całym Kościele. Jej ostateczną formę zatwierdził Św. Papież Pius V w 1566 roku.

Żywy Różaniec

Stowarzyszenia Żywego Różańca założyła Paulina Maria Jaricot w 1826 roku we francuskim Lyonie. Składały się one z 15-osobowych grup, zwanych różami. Na czele każdej po dziś dzień stoi zelator lub zelatorka. Każdy członek Róży odmawia codziennie jedną dziesiątkę różańca, czyli jedną tajemnicę. Róża z 15 osób (obecnie 20) łącznie daje codziennie odmówiony cały różaniec. Żywy Różaniec zatwierdził Papież Grzegorz XVI w 1832 roku. Opiekę nad nim Papież Pius IX w 1877 r. powierzył przełożonemu generalnemu dominikanów. Celem Żywego Różańca jest propagowanie kultu Jezusa i Maryi, umacnianie wiary, walka z szatanem, szerzenie pokoju i nabywanie cnót chrześcijańskiej.

Koła różańcowe bardzo szybko stały się popularne wśród katolików na całym świecie. Do kół różańcowych nazywanych także bractwami należeli między innymi: król Polski Jan III Sobieski zwycięzca wielkich bitew z Turkami pod Chocimiem i Wiedniem oraz major Henryk Sucharski dowódca obrony Westerplatte.

 

Październik miesiącem różańca

Modlitwa różańcowa bardzo szybko zyskała popularność i była traktowana jako oręż przeciw wrogom wiary. Jednym z przykładów skuteczności tej modlitwy była zwycięska bitwa morska pod Lepanto w 1571 roku. Szesnastowieczna Europa była zagrożona najazdami muzułmańskich Turków. Już w VII wieku kalifowie zdobyli Jerozolimę i Ziemia Święta przestała należeć do chrześcijan. Mahometanie dążyli do narzucenia siłą swojej religii światu. Muzułmanie po wyruszeniu z Półwyspu Arabskiego i opanowaniu Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej zajęli Hiszpanię. Przez krótki czas inwazja mahometan była powstrzymywana przez wyprawy krzyżowe. W XVI wieku imperium Turków Osmańskich wybudowało ogromną flotę, planowało bowiem zająć chrześcijańskie porty śródziemnomorskie i podbić Rzym. Sułtan turecki pewien zwycięstwa butnie przechwalał się, że z Bazyliki Świętego Piotra w Rzymie uczyni stajnie dla swoich koni.

Papież Pius V dostrzegł niebezpieczeństwo i wezwał kraje europejskie do jednej wielkiej krucjaty przeciw agresorowi. Dowództwo floty chrześcijańskiej objął Don Juan z Austrii. Papież udzielił mu błogosławieństwa i poprosił, ażeby werbował tylko mężczyzn, którzy prowadzili nienaganne życie moralne. 30 września całe wojsko sprzymierzonych krajów katolickich przyjęło sakramenty święte i statkami wypłynęło na morze.

Wtedy Papież Pius V wywodzący się z zakonu dominikanów wezwał wszystkich katolików do modlitwy różańcowej, aby wyprosić ocalenie. W całej Europie zorganizowano procesje różańcowe.

7 października 1571 roku w okolicach Lepanto w Zatoce Korynckiej miała miejsce decydująca bitwa morska, w której starły się ze sobą flota chrześcijańska i turecka. Zacięta walka trwała wiele godzin, a o zwycięstwie Świętej Ligii katolickiej przesądziła nieoczekiwana zmiana pogody. Wiatr uniemożliwił wówczas manewry okrętom tureckim. Zwycięska bitwa zatrzymała inwazję muzułmanów na Europę.

Pius V, świadom, komu zawdzięcza cudowne ocalenie Europy, uczynił dzień 7 października Świętem Matki Bożej Różańcowej. W encyklice napisał: „Pragniemy szczególnie, aby nigdy nie zostało zapomniane wspomnienie wielkiego zwycięstwa uzyskanego od Boga przez zasługi i wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny w dniu 7 października 1571 roku, odniesione w walce przeciw Turkom, nieprzyjaciołom wiary katolickiej”.

Papież Klemens XI po zwycięstwie odniesionym nad Turkami pod Belgradem, w 1716 roku, rozszerzył święto Matki Bożej Różańcowej na cały Kościół. W roku 1885 papież Leon XIII polecił odmawiać Różaniec przez cały październik i wprowadził do Litanii Loretańskiej wezwanie „Królowo różańca świętego módl się za nami”.

 

Maryja o Różańcu

„Odmawiajcie codziennie różaniec” – mówiła Maryja do trojga dzieci w Fatmie. Powtarzała to wezwanie w każdym z sześciu objawień. A podczas ostatniego objawienia, powiedziała podając swoje imię: „Jestem Najświętszą Panną Różańcową”.

         My w naszym kraju też mamy swoją Fatimę. W Gietrzwałdzie na Warmii Maryja powiedziała: „Tutaj powinien ustawicznie rozlegać się Różaniec”. Wezwanie Królowej Nieba zostało podjęte. Na Warmii znajdującej się pod zaborem pruskim przyjął się zwyczaj odmawiania różańca w rodzinach. Skutek był zadziwiający. Owocem był zanik pijaństwa, odrodzenie życia religijnego, liczne nawrócenia i powrót do czystości życia.

         Wystarczającym powodem do odmawiania różańca jest posłuszeństwo naszej Matce Niebieskiej i Królowej Różańca Świętego. To właśnie różaniec odgrywa wielką rolę w planach Maryi w stosunku do świata. Podczas objawień w Lourdes w 1858 roku Matka Boża miała ze sobą różaniec. Z radością patrzyła na Bernadettę odmawiającą różaniec. A w 1884 roku Maryja powiedziała Agrelli z Neapolu, że wezwanie „Królowo Różańca Świętego”, jest dla Niej najdroższe i najcenniejsze.

 

Kto może odmawiać różaniec? Każdy człowiek: czy jest to mężczyzna  czy kobieta czy dziecko, nastolatek czy dorosły, sportowiec czy słabego zdrowia, profesor czy polityk, pobożny czy grzesznik, naukowiec czy alkoholik. Wszyscy oni są dziećmi Maryi Niepokalanej i wszyscy potrzebują Jej pomocy, aby dostać się do nieba.

Gdzie odmawiać różaniec? W kościele, przed Jezusem ukrytym w Najświętszym Sakramencie lub przed obrazem Najświętszej Maryi Panny, zarówno w kościele jak i w domu. Za kierownicą samochodu, albo kiedy przechadzasz się ulicami miasta – różaniec może być odmawiany wszędzie.

Kiedy odmawiać różaniec? O każdej porze w czasie smutku, niebezpieczeństwa czy pokusy, ale też ciesząc się i składając dzięki za otrzymane łaski; słuchając audycji różańcowej czy modląc się, w rodzinnym kręgu. W samotności, w nocy, gdy nie potrafisz zasnąć, kiedy czekasz na autobus, czy u lekarza lub idąc do szkoły.

Jak odmawiać różaniec? Odmawiając go codziennie, wkrótce nauczysz się na pamięć wszystkich jego modlitw i tajemnic, nawet jeżeli teraz są dla ciebie nowe i obce. Biorąc udział w nabożeństwach różańcowych w kościele lub słuchając transmisji w radio i telewizji nauczysz się kolejności i przebiegu tej modlitwy. Rozważaj po kolei każdą tajemnicę różańca, tak jak gdybyś był obecny, kiedy miała ona miejsce. Odmawiaj modlitwy: „Ojcze nasz…”, dziesięć „Zdrowaś Maryjo…”, „Chwała Ojcu…” i modlitwę, której Maryja nauczyła nas w Fatimie „O Mój Jezu…” Zgodnie z zaleceniem Jana Pawła II rozważanie tajemnic różańcowych można ubogacić odczytaniem fragmentu Ewangelii związanego z tajemnicą lub innego tekstu Pisma Świętego. Papież też przypisał poszczególnym dniom tygodnia właściwe części różańca.

 

Dlaczego przychodząc do kościoła należy uczestniczyć nie tylko w różańcu, ale też być na Mszy świętej?

Otóż Msza jest szczególnym rodzajem modlitwy, który daje nam więcej niż najpobożniej odmówiony pacierz, czy różaniec, gdyż tylko na Mszy świętej możemy przyjąć Chrystusa do swojego serca w Komunii Świętej.

Potwierdzeniem tych słów są Objawienia Matki Bożej w Gietrzwałdzie koło Olsztyna z 1877 roku: „W czasie objawień dziewczynki zadawały Matce Najświętszej wiele pytań, a Matka Boża przekazywała odpowiedzi i prawdy teologiczne. Gdy Justyna Szafrańska zapytała, czy dziewczynki maja przychodzić rano na różaniec, a dopiero potem uczestniczyć we Mszy świętej, Maryja powiedziała, że „Należy najpierw wysłuchać Mszy świętej, a potem odmówić różaniec. Msza święta jest ważniejsza od różańca.”  LINK DO ARTYKUŁU

Dlaczego Maryja mówi jedynie o „wysłuchaniu” Mszy Świętej, a nie o aktywnym uczestniczeniu w niej jak to powinno być dzisiaj? Gdyż w XIX wieku w czasie objawień cała Msza była sprawowana wyłącznie po łacinie, a małe dzieci nie rozumiały tego języka (mylnym jest uważanie, że łacińskich słów liturgii Mszy nie rozumiała większość dorosłych).

 

Święty Jan Paweł II o różańcu

Już 29 października 1978 roku, czyli kilkanaście dni po wyborze Papież mówił do wiernych: „Różaniec „to modlitwa, którą bardzo ukochałem. Przedziwna modlitwa! Przedziwna w swej prostocie i głębi zarazem. [...] Oto bowiem na kanwie słów pozdrowienia anielskiego przesuwają się przed oczyma naszej duszy główne momenty z życia Jezusa Chrystusa. Równocześnie zaś w te same dziesiątki różańca serce nasze może wprowadzić wszystkie sprawy, które składają się na życie człowieka, rodziny, narodu, Kościoła, ludzkości. Sprawy osobiste, sprawy naszych bliźnich, zwłaszcza tych, którzy są nam najbliżsi, tych, o których najbardziej się troszczymy. W ten sposób ta prosta modlitwa różańcowa pulsuje niejako życiem ludzkim.”

Jan Paweł II powiedział: „Różaniec to skarb, który trzeba odkryć!”

16 października 2002 roku Papież Polak ogłosił światu List Apostolski Rosarium Virginis Mariae. Wprowadził w ten sposób czwartą część różańca tak zwane Tajemnice Światła, aby wypełnić lukę w wydarzeniach z życia Jezusa i Maryi rozważanych w pozostałych tajemnicach.

Ojciec Święty kończy swój list słowami: „Patrzę na Was wszystkich, Bracia i Siostry wszelkiego stanu, na Was, rodziny chrześcijańskie, na Was, osoby chore i w podeszłym wieku, na Was młodzi: weźcie znów ufnie do rąk koronkę różańca, odkrywając ją na nowo w świetle Pisma Świętego, w harmonii z liturgią, w kontekście codziennego życia.

Oby ten mój apel nie popadł w zapomnienie nie wysłuchany! … powierzam ten List apostolski czułym dłoniom Maryi Panny, korząc się w duchu przed Jej obrazem we wspaniałym sanktuarium wzniesionym dla Niej przez bł. Bartłomieja Longo, apostoła różańca. Chętnie wypowiadam jego wzruszające słowa, jakimi kończy on słynną Suplikę do Królowej Różańca Świętego: « O, błogosławiony różańcu Maryi, słodki łańcuchu, który łączysz nas z Bogiem; więzi miłości, która nas jednoczysz z aniołami; wieżo ocalenia od napaści piekła; bezpieczny porcie w morskiej katastrofie! Nigdy cię już nie porzucimy. Będziesz nam pociechą w godzinie konania. Tobie ostatni pocałunek gasnącego życia. A ostatnim akcentem naszych warg będzie Twoje słodkie imię, o Królowo Różańca z Pompei, o Matko nasza droga, o Ucieczko grzeszników, o Władczyni, Pocieszycielko strapionych. Bądź wszędzie błogosławiona, dziś i zawsze, na ziemi i w niebie”.

 

Cuda dzięki modlitwie różańcowej

Cud w Hiroszimie Znane są również we współczesnej historii cuda związane z modlitwą różańcową. Jednym z nich jest cud ocalenia kilkunastu osób w Hiroszimie i Nagasaki podczas II wojny światowej. Na pół roku przed atomowym atakiem w tych miastach pojawiło się dwóch mężczyzn, którzy trzem milionom mieszkającym tam katolików głosili konieczność nawrócenia i pokuty jako ratunku przed zbliżającym się nieszczęściem. Nawoływali do życia w stanie łaski uświęcającej, częstego przyjmowania sakramentów i do codziennego odmawiania Różańca (przynajmniej jednej części).

Po ataku atomowym w sierpniu 1945 roku okazało się, że w Hiroszimie i Nagasaki wszystko zostało zrównane z ziemią z wyjątkiem dwóch budynków. W jednym przeżyło 12 osób, a w drugim 18. Otaczające dom podwórka, a nawet trawa, również pozostały niezniszczone. Nie została zniszczona ani jedna szyba czy dachówka. Specjaliści Armii Stanów Zjednoczonych przez kilka miesięcy obserwowali ten niezwykły fenomen i próbowali zrozumieć, w jaki sposób oba domy wraz z ich mieszkańcami mogły ocaleć. W końcu doszli do przekonania, że nie było tam niczego, co po ludzku mogłoby ocalić te budynki przed zburzeniem. Stwierdzili, że musiała tam zadziałać jakaś siła nadprzyrodzona.

Natomiast sami uratowani opowiadali, że w noc poprzedzającą atak bombowy usłyszeli pukanie do drzwi. Twierdzą, że ukazał się im Anioł, który zaprowadził ich do domu, w którym mieszkała rodzina wierna wezwaniom Matki Bożej i wypełniająca Jej polecenie, by codziennie, przez sześć miesięcy odmawiać różaniec. Ocaleni żyli jeszcze przez wiele lat. Jednym z ocalonych był niemiecki jezuita ks. Hubert Schiffler, który żył jeszcze 30 lat po wojnie. Powiedział, że od czasu ataku atomowego setki ekspertów zastanawiało się, czym mógłby różnić się ów ocalały dom od kompletnie zburzonych. Ks. Schiffler twierdził, że różnił się jednym: w tym domu posłuchano wezwań Matki Bożej do codziennego odmawiania Różańca.

Cud na Filipinach Moc modlitwy różańcowej objawiła się także na Filipinach. W latach 80. XX wieku dyktator Ferdinand Marcos sfałszował wybory, rozwiązał parlament i rozpoczął aresztowania przeciwników politycznych. Spowodowało to zamieszki w całym kraju. Demonstranci oprosili o pomoc kardynała Jaime Sina, prymasa Filipin. Kardynał zamknął się na półtorej godziny w swojej kaplicy. Kiedy wyszedł, wezwał ludzi przez katolickie radio, aby wyszli na ulicę i bronili przyjaciół. Ludzie usłyszeli i odpowiedzieli. W ciągu kilku godzin w Alei Objawienia stanęły 2 miliony ludzi. Przyszli całymi rodzinami z różańcami w rękach. Po czterech dniach na ulicę wyjechały czołgi, które ruszyły wprost na tłum. Zebrani modlili się głośno na różańcu. Czołgi zatrzymały się, a po chwili sami żołnierze przyłączyli się do modlitwy. Gdy nadszedł rozkaz rozpędzenia tłumu gazem, zmiana wiatru sprawiła, że ci, którzy go wykonali, sami zaczęli kaszleć i uciekać. I tak w dniach 22-25 lutego 1986 roku w stolicy Filipin Manili, w Alei Objawienia się Świętych dokonała się pokojowa rewolucja, a moc modlitwy przyczyniła się do pokonania dyktatora, który za namową kardynała ustąpił z urzędu prezydenta i opuścił kraj.

 

O skuteczności tej modlitwy można przekonać się patrząc na codzienne życie wielu osób. Mogą świadczyć o tym choćby liczne wota w kościołach zawieszane przy obrazach Matki Bożej. Świadkiem mocy tej modlitwy jest też Jan Paweł II, który w czasie wspólnej modlitwy różańcowej w Ludźmierzu powiedział: „Zawsze mogłem na nią liczyć, szczególnie w momentach trudnych bardzo jej potrzebuję i nadal was o nią proszę”.

Siostry Łucja z Fatimy mówiła: „Nie ma takiej sprawy osobistej, ani międzynarodowej, której nie dałoby się rozwiązać przez Różaniec”.

 

opracowanie tekstu: Ks. Piotr Karwowski

 

Wszystkich parafian zapraszamy w październiku codziennie na Msze świętą o 17:30, a po niej na modlitwę różańcową.

do góry
Copyright © Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Hajnówce 2011