"Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać."
Jan Paweł II
Dzisiaj jest: środa, 20 października 2021 r.
Imieniny: Ireny, Kleopatry, Witalisa

15 sierpnia 2013r - modlitwa pod Krzyżem - Pomnikiem na Międzytorach

8 wrzesień 2013
Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w HajnówceOd kilku lat w dniu 15 sierpnia, gdy obchodzimy kolejną rocznicę "Cudu nad Wisłą" społeczność hajnowian w południe gromadzi się przy Krzyżu - Pomniku na oś. Międzytory.

Spotkanie przy Krzyżu - Pomniku rozpoczęło się modlitwą za Ojczyznę, którą odmówił ks. kan. Józef poskrobko - Proboszcz Parafii RzymskoKatolickiej p.w. Podwyższenia Krzyż Św. w Hajnówce. Po modlitwie ks. Proboszcz nawiązał do historii tego miejsca mówiąc:

"Chociaż na terenach naszej Hajnówki nie odbywały się bitwy i potyczki, ale tutaj, zaraz za krzyżem, biegnie tor, który łączył tereny wschodnie z centralną Warszawą" – mówił do zebranych przy krzyżu na Międzytorach ks. Józef Poskrobko. - "Tor do Wołkowyska, do Słonima i dalej na wschód, na rubieże Rzeczypospolitej. Najprawdopodobniej tutaj, na tym cmentarzysku, byli chowani żołnierze polscy, którzy odnieśli rany gdzieś w bitwach i byli pociągiem przewożeni do lazaretu. Niestety, po drodze umierali. I na kolejnych stacjach, między innymi tutaj, w Hajnówce, przy torach, chowano polskich żołnierzy. To był rok 1920. Wówczas, Hajnówki jako takiej jeszcze nie było. Dookoła puszcza, gdzieś tylko jakieś skromne budynki, a przeważnie ziemianki, w których mieszkali przybyli do pracy robotnicy w istniejącej już fabryce chemicznej i powstającym tartaku. I właśnie to miejsce - przyjrzyjcie się moi drodzy - ten prawie stuletni las, w którym się znajdujemy, przetrwał do naszych dni" – opowiadał ks. Józef Poskrobko. - "Pani Podsiadlik pod przysięgą zeznała, że będąc małą dziewczynką, a był to rok 1925 bądź 1926, kiedy przybyli do Hajnówki i zamieszkali na Międzytorach, w małym, sosnowym lasku stał wysoki dębowy krzyż, który górował ponad młode sosny. W archiwum parafialnym jest nawet zdjęcie z okresu międzywojennego, gdzie jest widoczny ten stojący krzyż. Ludzie przekazywali sobie z ust do ust, że tu są pochowani polscy żołnierze na pewno z 1920 r., polegli w wojnie polsko – bolszewickiej. Wiem, że niektórzy sięgali dalej, mówili, że także tu, na tym miejscu, chowano żołnierzy polskich z lat 1914 – 1916. Według tych najstarszych podań, znajdujemy się na cmentarzysku. Taki stan był do września 1939 r., kiedy 17 września sowiecka armia, zadając cios w plecy Polsce, atakując ze wschodu walczących z hitlerowcami Polaków. Nie można już było mówić ani o żołnierzach, ani o Wiktorii z 1920 roku. W 1940 r., ktoś ten krzyż zrąbał. Na miejscu, gdzie były mogiły, usytuowano śmietnisko. Nic nie zmieniło się, kiedy Hajnówką władali podczas okupacji hitlerowcy Niemcy, ani za czasów "odzyskanej tzw. wolności" po II wojnie światowej. Tak było do 1991 r.. Jednak wiadomość o tym miejscu, przetrwała w sercach hajnowian, zachowała się. Mój poprzednik  ś.p. ks. kan.  Alfons Trochimiak wraz garstką hajnowian, usypali symboliczną mogiłkę, tu, w tym miejscu, w którym jest usytuowany ten duży krzyż" – mówił ks. Józef Poskrobko - "ogrodzili płotkiem drewnianym i postawili krzyżyk z rury, taki jaki się stawia na mogile na cmentarzu. Zaczęli się gromadzić ludzie czy to 11 listopada, w rocznicę odzyskania niepodległości, czy to 15 sierpnia. Były krótkie nabożeństwa, przychodzili hajnowianie. Byłem bardzo zaskoczony, kiedy w 2007 r. otrzymałem wiadomość, czy się zgadzam, aby ekshumować szczątki tutaj leżące i przenieść na cmentarz. Zapewniano, że nie ma godnego miejsca, bo tutaj jest śmietnisko. Co robić? Podjąłem decyzję, że godnie upamiętnimy to miejsce i nie będzie żadnej ekshumacji. To miejsce, bez względu czy szczątki się jeszcze zachowały, czy się już rozłożyły, będzie upamiętniało polskiego żołnierza, który oddał życie w wojnie polsko – sowieckiej 1920 r.

Wspólnie z mieszkańcami naszego miasta wykonaliśmy projekt tego obiektu, następnie panowie: Zdzisław Puc i Zdzisław Cieślak wykonali matryce pod odlewy orła oraz tabicy - te części Pomnika - Krzyża zostały odlane w Gołdapi, a wspaniały krzyż wykonał pan Roman Sadukierski. Prace zaś ziemne, zabetonaowanie cokołu wykonał pan Marek Antoniuk. Serdecznie wszystkim panom dziękuję - Bóg zapłać! W tym roku uzyskaliśmy też pomoc materialną przez pośrednicto pana Posła RP Krzysztofa Jurgiela z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczenstwa w Warszawie. Środki te zostały wykorzystane na wykonanie aleiki i obłożenie granitem cokołu pomnika. Zostało jeszcze ogrodzić teren wydzielonego cmentarza oraz zniwelować otoczenie krzyż i zasiać trawę. Myślę - powiedział ks. kan. Józef Poskrobko - że w przyszłym roku zakończymy wszystkie prace przy tym miejscu i 15 sierpnia 2014 roku uroczyście poświęcimy ten Krzyż - Pomnik".

Na zakończenie przybli mieszkańcy Hajnówki  zapalili przyniesione znicze, stawiając je przy Pomniku, żaś delaegacjia Akcji Katolickiej  złożyła wiązankę kwiatów. Modlitwą za wszystkich Polaków poległych  w czasie I wojny światowej, w roku 1920 i w późniejszych latach, a także za  wszystkich tych, którzy oddali życie za wolną Polskę, abyśmy mogli dzisiaj żyć w wolnej ojczyźnie zakończono spotkanie na oś. Międzytory.

 

GALERIA. 

do góry
Copyright © Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Hajnówce 2011