"Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać."
Jan Paweł II
Dzisiaj jest: sobota, 16 października 2021 r.
Imieniny: Ambrożego, Florentyny, Gawła

Miłe wspomnienia z ferii zimowych

10 luty 2013
Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w HajnówceFerie już się skończyły więc nasza świetlica "Promyk Dnia" znów działa od poniedziałku do piątku, w godz. 14.00 - 18.00. Warto jednak na chwilę wrócić do ferii...

Za nami już ferie. Jak zwykle wolny czas upływa niesamowicie szybko. Dlatego uważam, że zawsze trzeba jak najlepiej go wykorzystać.

Ferie zimowe rozpoczęliśmy w naszej świetlicy „Promyk Dnia” organizując wraz z paniami z Caritasu „Choinkę”

W drugim tygodniu ferii – my – czyli KSM z Hajnówki postanowiliśmy zorganizować coś, co  zainteresowałoby wielbicieli zimy, ale jednocześnie osoby, które tęsknią za wyższą temperaturą. Jak to połączyć? Oczywiście poradziliśmy sobie i z tym zadaniem. Kulig to idealne rozwiązanie-zabawy na śniegu i ciepło ogniska.

We wtorek - 29 stycznia- spotkaliśmy się o godzinie 11 koło kościoła sióstr Klarysek. Oprócz naszego oddziału w spotkaniu wzięli udział ministranci z naszej parafii i ministranci z Bielska Podlaskiego, z którymi przyjechał ks. Paweł. Łatwo przewidzieć to, że zanim znaleźliśmy się w saniach po drodze wiele osób wylądowało w śniegu. Po około 20 minutach jazdy, byliśmy na miejscu. Dopiero tam zorientowaliśmy się, że w kuligu biorą udział sami porządni ludzie, którzy nie palą papierosów, a więc nie mają zapałek. Ognisko bez ognia. Koń by się uśmiał ;)! Oczywiście dla nas to żaden problem. Udało nam się zdobyć zapałki i już po chwili wszyscy głodni i lekko zmarznięci mogliśmy piec kiełbaski. Pieczenie kiełbasek przy ognisku wydaje się być proste i raczej przyjemne. Ale jak się okazało to nie jest takie łatwe! Trzeba wykazać się niezłym sprytem. Dlaczego? W każdej chwili można było oberwać śnieżką lub zostać niespodziewanie zagrzebanym w śniegu. Kiedy nabraliśmy sił po szczęśliwie spożytym posiłku mogliśmy w pełni korzystać z możliwości jakie daje nam zima. Okazało się, że jest wśród nas kilkoro morsów, którzy nie bali się zimna ani troszeczkę. Ale zaraz, zaraz… Mors w ubraniu do którego w ogóle nie przystaje śnieg? Coś tu nie gra. Bywali i tacy!:)

Po dłuższym czasie kiedy byliśmy już nieźle przemoknięci postanowiliśmy wracać. Droga powrotna minęła nam bardzo szybko, ponieważ śpiewaliśmy na rozgrzanie różne znane wszystkim piosenki. Około 14 byliśmy w domach. Nasz wypad uważam za udany. Mam nadzieję, że żaden z morsów nie odreaguje śniegowej kąpieli gorączką:)

Oczywiście ferie już się skończyły, ale ciągle warto korzystać z piękna Puszczy Białowieskiej, aby z uśmiechem na ustach wracać do szkoły.         Angelina Gyniewicz

  Choinka w Świelicy                                              Kulig

do góry
Copyright © Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Hajnówce 2011