"Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać."
Jan Paweł II
Dzisiaj jest: wtorek, 19 października 2021 r.
Imieniny: Michaliny, Michała, Piotra

Niesamowity wyjazd na Mazury - Rydzewo 2012

23 sierpierń 2012
Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w HajnówceW dniach od 17.08.2012 r. do 20.08.2012 r. w ramach projektu „Akcja Lato 2012”, dofinansowanego przez Urząd Miasta w Hajnówce odbyły się Warsztaty Muzyczne na Kajakach, zorganizowane przez Caritas-Oddział Parafialny Podwyższenia Krzyża Świętego w Hajnówce.

       Nie wszyscy potrafili doskonale pływać. Niektórzy nie umieli w ogóle. W czasie wspólnego wyjazdu na żagle nikomu jednak nie stała się krzywda (poza kilkoma oparzeniami po przedawkowaniu słońca). Przynajmniej widać, że pogoda dopisała. I było całkiem cudownie.

     Nie wyjeżdżaliśmy wcale aż tak wcześnie, choć i to wystarczyło, żeby poszczególne osoby się nie wyspały - 8 rano w wakacje jest jak środek nocy(!).

     Podróż minęła niesamowicie szybko. Na miejscu, czyli w obozowisku harcerskim należącym do oddziału ZHP w Bielsku Podlaskim, od razu zanieśliśmy bagaże do pokoi. Początkowo nastroje były mieszane. Bo do łazienek trzeba było spacerować z głównego budynku. Tak szczerze - jak sie zadomowiliśmy to nic już nam nie mogło przeszkodzić. Zupełnie nic. Ani szerszenie, ani myszy, ani żadni inni lokatorzy, którzy byli w pokojach przed nami. Było zbyt miło. I już.

     Nie rozpakowywaliśmy się. Od razu wskoczyliśmy do wody. W sensie - do kajaków, na łódki i rowery wodne, a  wtedy do wody. Spędziliśmy na nich większość wyjazdu, ponieważ zbyt dobrze się dzięki nim bawiliśmy. Każdy chciał spróbować swoich sił. Kiedy spróbował, zwyczajnie nie chciał przestać. To wciąga. Warto zauważyć, że przetrwaliśmy całe 4 dni bez telewizji. Czyli naprawdę niczego nam nie brakowało w Rydzewie. Naprawdę. Niczego.

     Oprócz zabaw, dni upływały nam na wspólnych posiłkach, porannych i wieczornych nabożeństwach oraz na namiętnym śpiewaniu. W trakcie prób udzielali się prawie wszyscy, prawie wtedy kiedy trzeba - z naciskiem na prawie. Pracowaliśmy też. Przy sprzątaniu i zmywaniu naczyń. Chociaż nawet wtedy bardziej wydawało się to być przyjemnością niż jakąś specjalnie ciężką pracą. W grupie raźniej. Czy coś takiego.

     Jeszcze byliśmy na żaglach! A na własną odpowiedzialność zabierała nas Ola, która nie należy do najstarszych, a już cieszy się zdobytym patentem sternika. Niesamowite przeżycie. Nikt nie wypadł poza burtę. Ola naprawdę wie co robi.

      A na ostatniej próbie wszyscy wylądowaliśmy w wodzie. I wywróciliśmy jeden kajak razem z pasażerami. I było super.

   Na końcu pragnę w imieniu całego zespołu Śpiewajmy Panu podziękować panu Dariuszowi Kośko, komendantowi hufca ZHP Bielsk Podlaski i jego żonie Agnieszce za ciepłe przyjęcie, pani Ani, że nie pozwoliła nam umrzeć z głodu oraz wszystkim innym, bez których ten wyjazd nie byłby juz taki sam.

     Ach, te wieczorne spacery do łazienki. . .

Galeria

do góry
Copyright © Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Hajnówce 2011