"Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać."
Jan Paweł II
Dzisiaj jest: sobota, 16 października 2021 r.
Imieniny: Ambrożego, Florentyny, Gawła

Jeszcze skromne Uroczystości przy Krzyżu - Pomniku na Oś. Międzytory w Hajnówce

19 sierpierń 2011
Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Hajnówce15 sierpnia w Uroczystość Wniebowzięcia N.M.P. i w 91 Rocznicę Cudu nad Wisłą - tak jak co roku od kilku lat, kilkadziesiąt osób z Hajnówki oddało cześć polskim żołnierzom, którzy zostali tam pochowani w 1920r.

O godz. 1200 w samo południe 15 sierpnia 2011 roku na Oś. Międzytory w Hajnówce, w 91 Rocznicę Cudu nad Wisłą, zgromadziło się pod jeszcze nieskończonym Pomnikiem - Krzyżem postawionym w ub. roku na miejscu symbolicznej mogiły około 50 osób. Modlitwom przewodniczył miejscowy proboszcz - ks. kan. Józef Poskrobko wraz ze swoim wikariuszem ks. Krzysztofem Dobrogowskim. Na początku zaśpiewano pieśń maryjną nawiązując do uroczystości ochodzonej w tym dniu w Kościele Rzymskokatolickim. Po pieśni ks. Proboszcz podał porządek nabożeństwa, które składało się w dalszym swoim przebiegu z modlitwy za Ojczyznę (ułożonej w 1612 r przez ks. Piotra Skargę, która bardzo pasuje do obenych relacji) oraz z obszernych informacji, którą przedstawił ks. Proboszcz na temat tego miejsca. Powiedział:

"Znajdujemy się przy mogile żołnierzy polskich z 1914 i 1920 roku, którzy walczyli za wolność Polski w czasie I wojny światowej i wojny polsko – bolszewickiej z 1920 roku. Najprawdopodobniej spoczywają tu Polacy, którzy w 1914 roku i 1920 roku w wyniku starć czy potyczek z  zaborcami, bądź sowieckimi najeźćcami polegli lub zmarli z odniesionych w walce ran i tu przy torach zostali pochowani obok istniejącego węzła kolejowego prowadzącego z Siedlec przez Hajnówkę do Wołkowyska, Lidy i Połocka.

Relacje najstarszych mieszkańców Hajnówki (w tym żyjącej do dziś pani Weroniki Podsiadlik, która od dziecięcych lat ze swoimi rodzicami mieszkała na Międzytorach w Hajnówce i innych tu mieszkających ludzi), spisane i złożone w Kancelarii Parafii Rzymskokatolickiej Podwyższenia Krzyża Św. w Hajnówce, są niezbitym dowodem potwierdzającym wiarogodność i historyczność tego miejsca uświęconego krwią polskich żołnierzy - BOHATERÓW. Wszyscy oni potwierdzają iż „w lasku na Międzytorach była mogiła żołnierzy polskich z wysokim, górującym nad młodym laskiem krzyżem. Nasi rodzice mówili nam, że tam spoczywają polscy żołnierze” tak zapamiętali to miejsce ówcześni mieszkańcy Hajnówki.

I taki stan rzeczywisty tego miejsca był do wybuchu II wojny światowej, a dokładnie do zdradzieckiej napaści na nasz Kraj  17 września 1939 roku bolszewickich wojsk. Od tego czasu „bardziej postępowi" mieszkańcy Hajnówki, którzy przy bramach powitalnych wiwatowali na cześć sowieckich okupantów i sami sowieci za wszelką cenę starali się zniszczyć wszystko to, co świadczyło o polskości tych ziem. Na pewno to miejsce spoczynku polskich żołnierzy, szczególnie tych poległych w wojnie, którą sromotnie przegrali sowieci było bolesną zadrą na honorze „niezwyciężonej armii”. Na początku 1940 roku, w nocy ścięto krzyż górujący nad mogiłą i laskiem, później na tym miejscu zrobiono śmietnisko. Mieszkańcy Hajnówki widzieli tę profanację, ale nie mogli nic temu zaradzić – konsekwencje upominania się o coś, co przypominało Polskę łatwe były do przewidzenia.

Sytuacja nie uległa poprawie po czerwcu 1941 roku, gdy Hajnówka dostała się pod okupację hitlerowską.

Po zakończeniu II wojny światowej i przez kolejne lata budowania „praworządnego” socjalistycznego systemu nic się nie zmieniło. Nowe zniewolenie władzy komunistycznej na kolejne długie lata zamknęło usta ludności, która pomimo zastraszania nie zapomniała o mogile (bądź mogiłach) Polaków – żołnierzy Józefa Piłsudskiego, spoczywających na tym miejscu. Boli tylko fakt, że gdy różnym pseudobohaterom,  a czasami wręcz oprawcom stawiano pomniki, ich imionami nazywano szkoły, zakłady pracy i ulice - w tym samym czasie o prawdziwych bohaterach nie można było mówić, a często, gdy mówiono ( a może i dziś,gdy się mówi ) podawano o nich wiadomości pełne kłamstw i oszczerstw!

Dopiero staraniem hajnowskiego proboszcza śp. ks. kan. Alfonsa Trochimiaka i mieszkańców Hajnówki, w sercach których przetrwała pamięć o POLSKICH ŻOŁNIERZACH tu spoczywających, po wielu perturbacjach  z tym związanych – np. nieprzychylność ówczesnych władz Hajnówki –  w 1991 roku postawiono na tym miejscu metalowy krzyżyk, jaki stawia się nad mogiłą i ogrodzono płotkiem miejsce, usypując symboliczną  mogiłę.

Ze smutkiem też trzeba powiedzieć, że i przed czterema  laty, niewiadomo od kogo wyszedł ten projekt? – może przeszkadzał komuś krzyż, albo może kojarzą się źle wspomnienia klęski poniesionej przez sowietów z 1920 roku, więc po 87 latach od tego faktu – spróbowano raz jeszcze zatrzeć niezatarte do końca ślady – chciano ekshumować szczątki z tej symbolicznej mogiły i przenieść je na katolicki cmentarz. Mieszkańcy Hajnówki odważnie stali w obronie tego miejsca i spoczywających tu polskich żołnierzy.

Dziś rozpoczęto już budowę nowego w tym miejscu symbolicznego KRZYŻA – POMNIKA. Jest to jak widzimy wysoki – ponad  5 m krzyż stojący na niewielkim kopcu, który jest usytuowany na betonowym postumencie i mówi nam, że prawda po wielu latach wyszła na jaw i będzie trwała nadal, jak trawa Krzyż Chrystusowy, a stek kłamstw i oszczerstw rzucanych na to miejsce w przeszłości jak również i dziś nie zdołają zatrzeć śladów naszej Polskiej Historii.

Chciano też przed czterema laty udowodnić, że może tu i spoczywają jacyś żołnierze, ale to byli żołnierze z „Polnische Wermachtu”, a więc jak "wyjaśniał" jeden z historyków hajnowskich "chyba byli to zaborcy, którzy ukrywali się rzekomo w puszczy u leśniczego, bo jest takie zdjęcie, na którym według przekazu są widoczni właśnie ci „dezerterzy”" – taka była argumentacja tego pana emitowana przez Hajnowską Telewizję Kablową. Cóż zabrakło  do końca zapału „badaczowi historii” i chyba nie doczytał do końca przekazów historycznych, że armia polska tworzyła się podczas I wojny światowej z Polaków, którzy walczyli w zaborczych armiach Rosji i Niemiec.

Sam fakt, że przez tyle lat na tym terenie nikt nie pobudował domu lub innych budynków – też jest dowodem przemawiającym za tym, że na tym miejscu, gdzie stoimy był i jest cmentarz.

Jak widzimy ten POMNIK jest jeszcze niedokończony, bo znów tym razem innym „historykom” Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Warszawie reprezentowanym przez pana Adama Siwka (ten pan ostatnio przemawiał podczas pochówku sowieckich żołnierzy w lipcu br na cmentarzu Armii Sowieckiej w Hajnówce ) – zanegował budowę naszego POMNIKA i utworzeniu tu w Hajnówce Miejsca Pamięci Narodowej, argumentując że:

  1. - „umieszczono na mogile zbyt wysoki krzyż, który przytłacza swoją  formą nie duże miejsce pochówku żołnierzy”,
  2. - „nie wskazane jest również umieszczenie na krzyżu lanc ułańskich”,
  3. - „proponowana forma orła znacznie odbiega od powszechnego przyjętego wzoru"

ROPWiM zaproponowała swój napis następującej treści: ”TU SPOCZYWAJĄ ŻOŁNIERZE WOJSKA POLSKIEGO POLEGLI W OBRONIE OJCZYZNY W 1920 ROKU” oraz ROPWiM poinformowała też „iż zgodnie z Ustawą o grobach i cmentarzach wojennych z 1933r  ww. obiekt jest mogiłą wojenną i wystrój jej powinien być skromny i godny pochowanych tam żołnierzy”.

Nie chciał też ten pan reprezentujący Rząd i ROPWiM wziąć pod uwagę następujących faktów, że nie będzie to jedna mała mogiłka tylko Miejsce, a więc obiekt, gdzie: cała działka będzie ogrodzona i będą na niej zasadzone ozdobne krzewy i drzewa. Przez środek działki od Pomnika – Krzyża będzie biegła alejka wykonana z kostki granitowej do bramy od strony ulicy Łagodnej, na jednym ze słupów bramy wykonanych też z kostki granitowej będzie umieszczona tablica informująca że jest to:

   

                                                                CMENTARZ  ŻOŁNIERZY POLSKICH

POLEGŁYCH W LATACH 1914 – 1920

W OBRONIE OJCZYZNY

 

stąd na tablicy umieszczonej na cokole pod krzyżem będzie następującej treści napis – epitafium,  który odzwierciedla całą prawdę o tym miejscu:

 

CHWAŁA POLEGŁYM

WOLNOŚĆ  ŻYWYM

NIE PÓJDZIE NA MARNE

PRZELANA KREW

    NA STRAŻY STANĘŁA MOGIŁY

                                                                                                                           HAJNÓWKA 2010 

                  

Co do formy orła, wstęgi z napisem  „1920” i lanc ułańskich umieszczonych na krzyżu to uważam, iż projektant artysta – plastyk miał dowolną i moim zdaniem trafną wizję całości swego wyobrażenia i nie musi ona być adekwatna z wyobrażeniem przedstawiciela  ROPWiM w Warszawie pana Siwka.

W 2011 roku dziwi mnie też fakt powoływania się na Ustawę z 1933 roku o grobach i cmentarzach wojennych. A może w XXI wieku w Polsce Pomniki Pamięci Narodowej wznoszone Polskim Żołnierzom mają być „skromne i małe” lub w ogóle może lepiej żeby ich nie było!? Za to pomniki stawiane najeźdźcom choćby tym, którzy w 1920r napadli na Polskę (mam na myśli pomnik spod Radzymina) lub ich spadkobiercom po 17.09.1939r – np. dwa ostatnie uroczyste pochówki w Hajnówce – niech górują nad Polską ziemią – winszuję pomysłu i zarazem patriotyzmu.

Dziwną rzeczywistością jest też to, że inicjatywa upamiętnienia, a zarazem oddania czci Polskim Żołnierzom z tego okresu musi wychodzić od społeczeństwa naprawdę polskiego, a powołane do tego instytucje, choćby Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa zamiast poprzeć i pomóc tej oddolnej inicjatywie, hamuje ją i przeszkadza" - tą konkluzją zakończył swoje wystąpienie ks. Proboszcz.

Po tym wystapieniu ks. kan. Józefa Poskrobko mieszkańcy spontanicznie ustawili pod krzyżem zapalone znicze. Później odmówiono modlitwę za poległych żołnierzy i odspiewano "Anioł Pański" polecając Panu Bogu tu spoczywających żołnierzy z 1920r. Kończąc to modlitewne spotkanie na Międzytorach ks. Proboszcz podziękował wszystkim, którzy tu przyszli i udzielił zgromadzonym Bożego  błogosławieństwa, po którym odśpiewano "Boże coś Polskę". 

Galeria.

 

do góry
Copyright © Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Hajnówce 2011